Testament notarialny – zalety, koszty i kiedy warto go sporządzić
Czym jest testament notarialny i dlaczego w ogóle o nim pisać?
Od kilkunastu lat zajmuję się sprawami spadkowymi, głównie tymi, które trafiają do sądu – często już po śmierci spadkodawcy, gdy emocje rodzinne sięgają zenitu, a konflikt o majątek łączy się z żałobą. W bardzo wielu z tych spraw pojawia się jeden wspólny mianownik: brak testamentu albo testament sporządzony w sposób wadliwy, nieprecyzyjny, a czasem wręcz „na kolanie”, bez świadomości konsekwencji prawnych.
W praktyce widziałem mnóstwo dramatów, których można byłoby uniknąć, gdyby spadkodawca zdecydował się na testament notarialny. To właśnie ten rodzaj testamentu daje – z mojego doświadczenia – największą szansę na to, że ostatnia wola zmarłego zostanie rzeczywiście wykonana, a nie zakwestionowana w sądzie.
Testament notarialny jest jedną z form testamentu zwykłego, uregulowaną w Kodeksie cywilnym. Stanowi on rozrządzenie majątkiem na wypadek śmierci złożone w formie aktu notarialnego, sporządzonego przez notariusza na podstawie oświadczenia testatora. Dla wielu moich klientów jest to nie tylko czynność prawna, lecz także forma symbolicznego „uporządkowania życia”.
W dalszej części opiszę, na czym testament notarialny polega, jakie daje korzyści, z czym wiąże się jego sporządzenie, jakie są koszty, a także kiedy – z punktu widzenia praktyka – zdecydowanie warto po ten instrument sięgnąć.
Podstawy prawne testamentu notarialnego
Punktem wyjścia jest zawsze Kodeks cywilny, w szczególności przepisy art. 941–9901 Kodeksu cywilnego, regulujące prawo spadkowe. Zgodnie z art. 941 k.c.:
„Rozrządzić majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament.”
To sformułowanie ma doniosłe konsekwencje. Oznacza, że wszelkie „ustne ustalenia” w rodzinie, spisane umowy „na życie” czy zobowiązania typu „obiecuję, że mieszkanie będzie twoje” – jeżeli nie przyjmują formy prawidłowo sporządzonego testamentu (lub innych dopuszczalnych czynności, jak np. umowa o zrzeczenie się dziedziczenia) – z perspektywy prawa spadkowego nie istnieją.
Formy testamentów zwykłych przewiduje art. 949–951 k.c. Interesujący nas testament notarialny opisuje art. 950 k.c.:
„Testament może być sporządzony w formie aktu notarialnego.”
Jest to przepis zwięzły, ale w praktyce bardzo „pojemny”. Odsyła nas on do ustawy – Prawo o notariacie, która precyzuje zarówno formę aktu notarialnego, jak i obowiązki notariusza. Zgodnie z art. 79 pkt 4 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1463 ze zm.):
„Notariusz sporządza akty notarialne, w tym w szczególności akty obejmujące oświadczenia woli w zakresie prawa spadkowego.”
Bardzo istotne są też ogólne zasady ważności testamentu. Kluczowe są tu w szczególności:
Art. 944 § 1 k.c.: „Testament może sporządzić tylko osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych.”
Art. 945 § 1 k.c.: „Testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:
1) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;
2) pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie sporządziłby testamentu tej treści;
3) pod wpływem groźby.”
W sprawach, które prowadziłem, przesłanki z art. 945 k.c. bardzo często stawały się osią sporu sądowego. Jedną z największych zalet testamentu notarialnego jest to, że znacząco utrudnia on skuteczne powoływanie się na te przesłanki przez niezadowolonych spadkobierców.
Jak powstaje testament notarialny w praktyce
Proces sporządzenia testamentu notarialnego – patrząc z perspektywy klienta – jest pozornie prosty: umawia termin, przychodzi do kancelarii notarialnej, podaje swoje dane, opowiada notariuszowi, jak chce rozporządzić majątkiem, następnie odczytywany jest akt notarialny, klient go podpisuje – i to wszystko.
Jednak „pod spodem” dzieje się znacznie więcej. Notariusz ma obowiązek nie tylko „spisać wolę testatora”, ale także zadbać o to, aby czynność była zgodna z prawem, aby treść testamentu nie nasuwała wątpliwości interpretacyjnych, a także – aby wykluczyć ewidentne przesłanki nieważności. W praktyce oznacza to, że notariusz, zwłaszcza w przypadkach wątpliwych (wiek, stan zdrowia, sytuacja rodzinna), weryfikuje:
– tożsamość testatora,
– jego zdolność do czynności prawnych,
– orientacyjną świadomość co do skutków składanych oświadczeń,
– ewentualne przesłanki nacisku czy przymusu ze strony osób trzecich.
W wielu prowadzonych przeze mnie sprawach o stwierdzenie nieważności testamentu notarialnego to właśnie zeznania notariusza – jako bezstronnego profesjonalisty – stawały się podstawowym dowodem potwierdzającym, że testator rozumiał znaczenie swojej decyzji.
Case study z praktyki: testament pisemny „z internetu” kontra Testament notarialny
Kilka lat temu reprezentowałem córkę zmarłego, który sporządził własnoręczny testament, posiłkując się wzorem znalezionym w internecie. Zapis brzmiał mniej więcej: „Cały mój majątek zapisuję mojej córce Annie, z wyjątkiem mieszkania, które ma dostać syn.” Brak było jakiegokolwiek doprecyzowania pojęcia „mieszkanie” (w istocie miał dwa), brak wskazania udziałów, nie było rozstrzygnięcia, co w przypadku zbycia majątku przed śmiercią.
Sprawa trafiła do sądu, bo syn domagał się większego udziału, powołując się na dziedziczenie ustawowe. Ostatecznie, po kilku latach procesu, sąd przychylił się częściowo do jego żądań, interpretując testament w sposób niezgodny z faktyczną, choć nieprecyzyjnie wyrażoną wolą zmarłego. Gdyby ten sam testator sporządził testament notarialny, prawdopodobnie notariusz zwróciłby uwagę na nieprecyzyjność zapisów i doprowadził do ich doprecyzowania.
Z drugiej strony miałem też sprawę, w której kwestionowano testament notarialny sporządzony przez osobę starszą, chorą, ale w dniu sporządzenia testamentu zachowującą pełną świadomość. Powództwo wytoczył jeden z pominiętych spadkobierców ustawowych, twierdząc, że spadkodawca „na pewno nie wiedział, co podpisuje”. Sąd, po przesłuchaniu notariusza i świadków, oddalił powództwo, wskazując na domniemanie prawidłowości czynności dokonanej w formie aktu notarialnego.
Najważniejsze zalety testamentu notarialnego
1. Zwiększona odporność na podważanie w sądzie
Z praktyki procesowej wynika, że testament notarialny jest znacznie trudniejszy do skutecznego zakwestionowania niż testament własnoręczny czy ustny. Oczywiście, wciąż można wytoczyć powództwo o stwierdzenie nieważności testamentu na podstawie art. 945 k.c., ale ciężar dowodu i poziom trudności są tu zdecydowanie wyższe.
Sądy wielokrotnie podkreślały szczególną moc dowodową aktu notarialnego. Przykładowo w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2019 r., sygn. akt II CSK 84/18, wskazano:
„Akt notarialny korzysta z domniemania zgodności z prawdą tego, co zostało w nim stwierdzone (art. 95 § 1 Prawa o notariacie). Obalenie tego domniemania wymaga przedstawienia przekonujących dowodów podważających ustalenia notariusza co do stanu świadomości i swobody testatora.”
W praktyce oznacza to, że osoba kwestionująca testament notarialny musi przekonać sąd, iż wbrew temu, co wynika z treści aktu i zeznań notariusza, testator działał w stanie wyłączającym świadome lub swobodne powzięcie decyzji. W sprawach, które prowadziłem, takie próby zdarzały się często, ale tylko nieliczne kończyły się uwzględnieniem powództwa.
2. Profesjonalne sformułowanie treści testamentu
Jako pełnomocnik procesowy widzę, jak ogromne znaczenie ma sposób sformułowania treści testamentu. Jedno niefortunne zdanie, jedno nieprecyzyjne określenie (np. „dom rodzinny”, „wszystkie moje oszczędności”, „udział w firmie”) może wygenerować lata sporów sądowych.
Testament notarialny jest sporządzany przez prawnika o dużym doświadczeniu, który zna laickie błędy i wie, jak im przeciwdziałać. Bardzo często notariusze:
– proponują rozdzielenie rozrządzeń na dziedziczenie (kto dziedziczy cały lub części majątku) oraz zapisy windykacyjne lub zwykłe;
– doprecyzowują składniki majątku (np. numer księgi wieczystej, udział w nieruchomości, oznaczenie przedsiębiorstwa);
– sugerują rozwiązania w razie wygaśnięcia danego rozrządzenia (np. co, jeśli konkretny spadkobierca umrze wcześniej niż spadkodawca).
W praktyce ogromne znaczenie ma również możliwość wprowadzenia do testamentu tzw. podstawienia (art. 963 k.c.):
„Można powołać spadkobiercę na wypadek, gdyby inna osoba powołana wcześniej nie chciała lub nie mogła być spadkobiercą.”
Widziałem wiele testamentów własnoręcznych, w których spadkodawca pominął ten element, co po śmierci jednego ze spadkobierców prowadziło do dziedziczenia ustawowego w części spadku. Notariusze, z którymi współpracowali moi klienci, zwykle zwracali na to uwagę i proponowali wprowadzenie postanowień o podstawieniu.
3. Bezpieczeństwo przechowywania i odszukanie testamentu
Istotną zaletą testamentu notarialnego jest jego przechowywanie. Oryginał aktu przechowuje notariusz, a informacja o jego sporządzeniu może zostać ujawniona w Notarialnym Rejestrze Testamentów (NORT). To rozwiązuje częsty problem, z którym spotykam się w praktyce – „zaginionego testamentu”.
W przypadku testamentu własnoręcznego nierzadko zdarza się, że:
– rodzinie „nie pasuje” treść testamentu, więc dokument „znika”,
– testament jest przechowywany w sposób nieprawidłowy i ulega zniszczeniu,
– nikt nie wie, że w ogóle został sporządzony.
Testament notarialny, po śmierci spadkodawcy, jest stosunkowo łatwy do ujawnienia – sąd z reguły zwraca się do właściwej izby notarialnej albo pełnomocnicy stron pozyskują informacje o aktach sporządzonych przez danego notariusza.
4. Ułatwienie dla postępowania spadkowego
W postępowaniach o stwierdzenie nabycia spadku, w których występuję jako pełnomocnik, testament notarialny zazwyczaj skraca drogę do rozstrzygnięcia. Sąd widzi profesjonalny dokument, ma mniejsze wątpliwości co do jego autentyczności i ważności, a spór skupia się (jeśli w ogóle) na interpretacji treści testamentu lub zagadnieniach zachowku, a nie na samym istnieniu ważnej ostatniej woli.
Zdarzało mi się wielokrotnie, że w przypadku testamentu własnoręcznego sąd dopuszczał dowód z opinii biegłego z zakresu grafologii, przesłuchiwał świadków na okoliczność okoliczności sporządzenia testamentu, badał jego pochodzenie – co znacząco przedłużało postępowanie. Przy testamencie notarialnym tego typu dowody są rzadkością.
Koszty sporządzenia testamentu notarialnego
Wielu klientów, którzy przychodzą do mnie po poradę spadkową, pyta najpierw: „Ile kosztuje testament notarialny?”. Nierzadko istnieje przekonanie, że będzie to wydatek bardzo duży, nieadekwatny do sytuacji. W rzeczywistości koszty są zazwyczaj umiarkowane, zwłaszcza gdy zestawi się je z potencjalnymi kosztami późniejszych sporów sądowych.
Maksymalną wysokość taksy notarialnej określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej. W praktyce najprostszy testament notarialny to zwykle koszt rzędu kilkuset złotych (kilkaset złotych netto plus VAT), przy bardziej skomplikowanych rozrządzeniach lub w przypadku testamentu z zapisem windykacyjnym – nieco więcej. Do tego mogą dochodzić opłaty za wypisy aktu, jeżeli spadkodawca chce otrzymać ich więcej.
Warto zwrócić uwagę, że:
– sporządzenie testamentu, nawet bardzo rozbudowanego, jest z reguły jednorazowym kosztem;
– testament można później zmieniać, odwoływać, sporządzać nowy – nie ma prawnego limitu liczby testamentów;
– koszt jednej wizyty u notariusza jest niewspółmiernie niższy od kilkuletnich procesów o nieważność testamentu, dział spadku czy zachowek.
Zdarzało mi się prowadzić sprawy, w których łączny koszt honorariów pełnomocników obu stron, biegłych i opłat sądowych sięgał kilkudziesięciu tysięcy złotych – sprawy te miałyby dużo mniejszą szansę zaistnieć, gdyby spadkodawca nie oszczędzał wcześniej kilkuset złotych na notariuszu.
Kiedy szczególnie warto sporządzić testament notarialny?
Skomplikowana sytuacja rodzinna
Najbardziej oczywista sytuacja to tzw. „rodziny patchworkowe” – gdy spadkodawca ma dzieci z różnych związków, żyje w związku nieformalnym, pozostaje w konflikcie z częścią rodziny, chce pominąć niektórych spadkobierców ustawowych lub w sposób szczególny zabezpieczyć jedną osobę.
Prawo spadkowe przy dziedziczeniu ustawowym (art. 931 i nast. k.c.) jest stosunkowo „proste” i sztywne. Zgodnie z art. 931 § 1 k.c.:
„W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych, z tym że część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.”
Jeżeli ktoś chce od tego modelu odejść, powinien skorzystać z testamentu, a przy skomplikowanej sytuacji życiowej – z testamentu notarialnego. Przykładowo, w jednej z prowadzonych przeze mnie spraw spadkodawca chciał przekazać mieszkanie partnerce, z którą żył wiele lat, ale nie zawarł małżeństwa, a pozostały majątek – dzieciom z pierwszego małżeństwa. Bez testamentu partnerka nie otrzymałaby nic. Dzięki dobrze sporządzonemu testamentowi notarialnemu mieszkanie trafiło do niej, a dzieci – choć uprawnione do zachowku – nie doprowadziły do unieważnienia testamentu.
Znaczny majątek lub majątek o specyficznym charakterze
Osobną kategorią są sprawy, w których majątek obejmuje przedsiębiorstwo, udziały w spółkach, nieruchomości o znaczącej wartości lub majątek rodzinny akumulowany przez pokolenia. W takich sytuacjach testament notarialny daje nie tylko bezpieczeństwo co do ważności rozrządzeń, lecz także możliwość wprowadzenia bardziej złożonych konstrukcji: zapisów windykacyjnych, poleceń, zapisów zwykłych, podstawień, a nawet częściowego wydziedziczenia (art. 1008 k.c.).
Przykładowo, w jednej z prowadzonych przeze mnie spraw spadkodawca był wspólnikiem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, posiadał udziały o dużej wartości, a jednocześnie dzieci, z których tylko jedno było aktywnie zaangażowane w działalność spółki. W testamencie notarialnym, skonsultowanym jednocześnie z notariuszem i doradcą podatkowym, udało się skonstruować rozrządzenie, które przekazywało udziały jednemu z dzieci, a pozostałym zapewniało odpowiednie inne składniki majątku. Sąd spadku miał tu do rozstrzygnięcia stosunkowo „prostą” kwestię nabycia spadku, zamiast wyjaśniać zamiary spadkodawcy z ogólnikowych sformułowań.
Obawy co do możliwości kwestionowania testamentu
Są osoby, które już za życia zdają sobie sprawę, że ich decyzje spadkowe będą dla części rodziny kontrowersyjne. W takich przypadkach zawsze rekomenduję formę notarialną. Kiedy spadkodawca przychodzi do mnie i mówi: „Chcę wszystko zapisać jednemu dziecku, bo tylko ono się mną opiekowało, ale wiem, że reszta rodziny będzie miała z tym problem” – w zasadzie automatycznie sugeruję testament notarialny, często połączony z konsultacją lekarską potwierdzającą stan świadomości w dacie sporządzenia testamentu.
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2018 r., sygn. akt IV CSK 241/17, sąd wskazał:
„Sporządzenie testamentu w formie aktu notarialnego, połączone z wywiadem przeprowadzonym przez notariusza co do stanu świadomości testatora, stwarza wysoki stopień domniemania, że wola testatora została wyrażona swobodnie i w sposób przemyślany.”
W praktyce często proszę klientów, aby w trudnych sytuacjach rodzinnych sporządzili u notariusza także protokół z oględzin ich stanu zdrowia (np. załączając aktualne zaświadczenia lekarskie) lub aby notariusz wyraźnie odnotował w akcie, że testator został pouczony o konsekwencjach wydziedziczenia czy pominięcia niektórych osób.
Słabszy stan zdrowia lub podeszły wiek
Osoby w podeszłym wieku lub z chorobami neurologicznymi (np. początkowe stadium demencji, choroba Alzheimera) są szczególnie narażone na późniejsze zarzuty działania „w stanie wyłączającym świadome lub swobodne powzięcie decyzji”. W takich wypadkach testament własnoręczny jest dla niezadowolonych spadkobierców łatwym celem.
W praktyce niejednokrotnie reprezentowałem stronę broniącą testamentu notarialnego sporządzonego przez osobę starszą. Sąd z dużą uwagą analizuje wówczas:
– datę sporządzenia testamentu,
– stan zdrowia testatora w tamtym czasie,
– zeznania notariusza,
– ewentualne dokumenty medyczne.
Testament notarialny – w połączeniu z dokumentacją medyczną – daje solidną podstawę do obrony ważności testamentu. Zdarzało się, że sąd oddalał powództwa o stwierdzenie nieważności, mimo stwierdzonych chorób otępiennych, ponieważ z opinii biegłych wynikało, że w dniu sporządzenia testamentu testator miał zachowaną zdolność rozumienia skutków prawnych czynności.
Testament notarialny a zachowek – częsty mit
W rozmowach z klientami bardzo często słyszę: „Jeżeli sporządzę testament notarialny i wszystko przekażę jednemu dziecku, to pozostali nie dostaną nic?”. W tym miejscu trzeba jasno powiedzieć: testament – w tym notarialny – nie likwiduje prawa do zachowku.
Zgodnie z art. 991 § 1 k.c.:
„Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek).”
Oznacza to, że nawet najbardziej korzystny dla jednej osoby testament nie pozbawia pozostałych uprawnionych prawa do dochodzenia zachowku, chyba że zostali oni skutecznie wydziedziczeni (art. 1008 k.c.) lub wcześniej doszło do innych czynności wpływających na prawo do zachowku (np. zrzeczenie się dziedziczenia, uznanie za niegodnego).
Z mojego doświadczenia wynika jednak, że dobrze sporządzony testament notarialny:
– pozwala spadkodawcy świadomie zaplanować rozłożenie majątku tak, aby zmniejszyć ryzyko sporów o zachowek (np. poprzez odpowiednie zapisy na rzecz poszczególnych osób),
– ogranicza pole do spekulacji i prób podważenia testamentu, co pośrednio obniża intensywność konfliktu wokół zachowku.
W jednej ze spraw, które prowadziłem, spadkodawca – przedsiębiorca – sporządził testament notarialny, w którym przekazał firmę i udziały jednemu z dzieci, a drugiemu – nieruchomość i środki pieniężne. Wartości były tak skalkulowane, że potencjalny zachowek byłby bardzo niewielki. Po jego śmierci drugie dziecko wytoczyło wprawdzie powództwo o zachowek, ale sąd, opierając się na wycenach biegłych, ustalił minimalną kwotę, a sam testament nie został skutecznie zakwestionowany.
Ryzyka i ograniczenia testamentu notarialnego
Choć w mojej ocenie testament notarialny jest najbezpieczniejszą formą rozrządzenia majątkiem na wypadek śmierci, nie jest on rozwiązaniem pozbawionym ograniczeń.
Po pierwsze, sporządzenie testamentu notarialnego wymaga kontaktu z notariuszem – co dla osób mieszkających za granicą lub z ograniczoną mobilnością bywa utrudnieniem. Co prawda istnieje możliwość sporządzenia testamentu w polskiej placówce dyplomatycznej lub konsularnej, jednak nie zawsze jest to praktycznie dostępne.
Po drugie, notariusz nie zastąpi doradcy podatkowego ani prawnika procesowego – w przypadku dużych majątków czy międzynarodowych elementów spadku rekomenduję klientom kompleksowe zaplanowanie sukcesji z wykorzystaniem kilku specjalistów. Testament notarialny będzie wówczas jednym z elementów większej strategii, a nie jedynym narzędziem.
Po trzecie, testament – każdy, także notarialny – wymaga aktualizacji. Życie się zmienia: rodzą się wnuki, zmienia się skład majątku, dochodzi do rozwodów, nowych związków, sprzedaży nieruchomości. Widziałem testamenty sprzed 20–30 lat, które – choć formalnie ważne – kompletnie nie odpowiadały aktualnej sytuacji rodzinnej i majątkowej spadkodawcy.
Z prawnego punktu widzenia odwołanie testamentu jest proste. Zgodnie z art. 946 k.c.:
„Spadkodawca może w każdym czasie odwołać testament.”
Może to nastąpić przez:
– sporządzenie nowego testamentu,
– zniszczenie testamentu,
– dokonanie w nim zmian wskazujących na wolę odwołania.
W praktyce najbezpieczniejsze jest sporządzenie nowego testamentu notarialnego z jednoznaczną klauzulą odwołującą wszystkie wcześniejsze testamenty. W mojej praktyce zawsze rekomenduję, aby ważne życiowe wydarzenia (np. rozwód, narodziny dziecka, nabycie dużej nieruchomości) były impulsem do przeglądu wcześniejszych rozrządzeń na wypadek śmierci.
Przykładowe orzecznictwo dotyczące testamentu notarialnego
Poza wspomnianymi już wyrokami, warto przywołać kilka innych orzeczeń, które często analizowałem, przygotowując się do spraw o ważność testamentów notarialnych.
W wyroku z dnia 5 lipca 2012 r., sygn. akt IV CSK 612/11, Sąd Najwyższy podkreślił:
„Sporządzenie testamentu w formie aktu notarialnego, któremu towarzyszy przestrzeganie przez notariusza wymogów ustawowych co do zdolności testatora oraz prawidłowości formy, stwarza znacznie większą gwarancję ważności testamentu niż forma własnoręczna, nie wyłączając jednak możliwości jego zakwestionowania w procesie.”
Z kolei w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2014 r., sygn. akt V CSK 177/13, wskazano:
„Domniemania dotyczące prawidłowości czynności notarialnych nie mają charakteru nieobalalnego; jednakże dla ich wzruszenia nie wystarczają gołosłowne twierdzenia stron, ale konieczne jest przedstawienie przekonujących dowodów na istnienie przesłanek nieważności testamentu z art. 945 k.c.”
W praktyce sądowej, którą obserwuję, można dostrzec wyraźną tendencję: sądy z dużą ostrożnością podchodzą do prób unieważniania testamentów notarialnych opartych jedynie na emocjonalnych twierdzeniach spadkobierców typu „ojciec na pewno by tak nie zrobił”. Potrzebne są twarde dowody: dokumentacja medyczna, opinie biegłych, zeznania świadków, które rzeczywiście podważają ustalenia dokonane przez notariusza.
Jak przygotować się do sporządzenia testamentu notarialnego – praktyczne wskazówki z sali sądowej
Choć artykuł piszę jako pełnomocnik procesowy, a nie notariusz, doświadczenia z licznych sporów spadkowych pozwalają mi sformułować kilka praktycznych rad dla osób, które rozważają testament notarialny.
Po pierwsze, warto gruntownie przemyśleć strukturę swojego majątku: jakie nieruchomości posiadam, gdzie są moje rachunki bankowe, czy mam udziały w spółkach, czy jestem współwłaścicielem jakiegoś mienia z innymi osobami. Im lepiej klient zna swój majątek, tym dokładniej można go opisać w testamencie, minimalizując ryzyko wątpliwości.
Po drugie, warto – szczególnie przy skomplikowanych sytuacjach rodzinnych – skonsultować się wcześniej z adwokatem lub radcą prawnym, który zajmuje się sprawami spadkowymi. Notariusz bardzo dobrze zadba o formę i zgodność z prawem, natomiast prawnik procesowy wskaże, gdzie mogą pojawić się przyszłe spory i jak próbować im zapobiec. W mojej praktyce często przygotowuję z klientami „projekt” rozrządzeń, który następnie klient przedstawia notariuszowi do ujęcia w formie aktu notarialnego.
Po trzecie, w sytuacjach podwyższonego ryzyka kwestionowania testamentu (wiek, choroba, konflikt rodzinny) zalecam zabezpieczenie dokumentacji medycznej zbliżonej datą do sporządzenia testamentu. Taki pakiet dokumentów często później okazuje się kluczowy w procesie o ważność testamentu.
Po czwarte, istotne jest, aby testator przy sporządzaniu testamentu był sam lub w obecności osób, których obecność nie budzi wątpliwości co do swobody jego decyzji. Zdarzało mi się prowadzić sprawy, w których obecność konkretnego członka rodziny w kancelarii notarialnej podczas sporządzenia testamentu była następnie wykorzystywana jako argument dla tezy o „wywieraniu nacisku”. Nie zawsze jest to argument skuteczny, ale lepiej zawczasu minimalizować tego typu zarzuty.
Podsumowanie – dlaczego w mojej praktyce rekomenduję testament notarialny
Po latach prowadzenia sporów spadkowych mogę powiedzieć jedno: rzadko spotykam sytuacje, w których żałuję, że klient sporządził testament notarialny. Znacznie częściej mam do czynienia z przypadkami, w których żałuję, że tego nie zrobił.
Testament notarialny:
– znacząco utrudnia skuteczne kwestionowanie ostatniej woli spadkodawcy,
– jest formą profesjonalnie przygotowaną, minimalizującą ryzyko niejasności i sprzeczności,
– zapewnia bezpieczeństwo przechowywania i łatwość odnalezienia po śmierci,
– ułatwia i przyspiesza postępowanie spadkowe,
– pozwala lepiej zaplanować sukcesję w skomplikowanych rodzinach i przy większych majątkach.
Nie jest oczywiście rozwiązaniem na wszystko – nie znosi prawa do zachowku, nie zastępuje kompleksowego planowania podatkowego, nie zwalnia z potrzeby aktualizowania rozrządzeń wraz ze zmianą okoliczności życiowych. Jednak jako adwokat, który wielokrotnie widział skutki braku testamentu lub źle sporządzonego testamentu pisemnego, uważam, że w ogromnej większości przypadków testament notarialny jest najlepszym narzędziem do wyrażenia ostatniej woli.
Dlatego, gdy klienci pytają mnie, czy warto sporządzić testament notarialny, odpowiadam zwykle wprost: warto – szczególnie jeśli chce Pan/Pani naprawdę zminimalizować ryzyko, że o Pana/Pani majątku będą po śmierci decydować nie tyle przepisy prawa, ile wieloletni, kosztowny spór sądowy prowadzony przez skonfliktowaną rodzinę.
